Wioślarz płynie długą łodzią od lewej krawędzi obrazu w kierunku kamiennego mostu. Nieco dalej w drugiej łodzi siedzi para. Jasny parasol stanowi tam najmniejszy, a jednocześnie najbardziej rzucający się w oczy akcent kolorystyczny. Po prawej stronie z ciemnej wody wystają dwa łuki mostu. Ich odbicia przedłużają mur w dół. Na przeciwległym brzegu stoi gęsty rząd drzew. Między pniami przebija się światło. Dociera ono jednak do wody jedynie w postaci rozproszonych plam. Niebieski, zielony i szary dominują w tym widoku. Jasny róż i stonowana biel ożywiają środek obrazu. Szeroki format poziomy podąża za biegiem rzeki i pozostawia dużo przestrzeni między łodziami. W ten sposób powstaje ruch bez pośpiechu. Wszystko wydaje się na chwilę zawieszone w powietrzu. John Lavery namalował tę scenę w 1883 roku. Ten irlandzki artysta należy do nurtu malarstwa końca XIX wieku. W tym obrazie nie łączy krajobrazu z postaciami za pomocą ostrych konturów. Wystarczają krótkie pociągnięcia pędzla i otwarte plamy barwy. Szczególnie na wodzie przedmioty niemal rozpływają się w odbiciach. Jedynie most stanowi w tym kontekście stałą masę. W prawym dolnym rogu widnieje podpis Lavery’ego i data. One również są niewielkie. Obraz nie potrzebuje wielkiego gestu. Jego napięcie osadzone jest pomiędzy spokojną rzeką a ludźmi, którzy ją przekraczają.
Ten egzemplarz przedstawia pejzaż rzeczny na powierzchni 69 x 28 centymetrów. Leonardo, satynowane płótno, prezentuje motyw bez szkła i bez passe-partout - światło pada więc bezpośrednio na powierzchnię. Z przodu połysk wydaje się spokojny, a ciemne grupy drzew pozostają wyraźnie widoczne. Gdy odsunie się na bok, widać wyraźną zmianę: jasne odbicie przesuwa się nad środkową łodzią i sprawia, że postacie na niej na chwilę zlewają się w delikatnym blasku. Nad jasnymi partiami wody odbicie to rozszerza się, tworząc szerszą powierzchnię, natomiast na ciemnych obszarach pozostaje węższe i chłodniejsze. Pasuje to zadziwiająco dobrze do namalowanego odbicia, nawet jeśli silne światło boczne czasami zasłania poszczególne kontury. Noemi otacza płótno wąską złotą ramką; niewielkie wypukłości odbijają punktowe refleksy światła, podczas gdy patynowane zagłębienia pozostają ciemne. W pobliżu prawego dolnego rogu podpis Laverys spoczywa pod delikatnym połyskiem powierzchni - jest to szczegół, na którym wzrok chętnie na chwilę się zatrzymuje. Gdy przechylamy obraz dalej w bok, jasny blask przesuwa się od podpisu nad niebiesko-szarą wodą i kończy się na wewnętrznej złotej krawędzi.