| Urodzony | 1657 (Serino) |
| Zmarł | 1747 (Neapel) |
| Narodowość | Włochy |
| Epoki | Barok |
| Zawód | malarz, architekt |
| Rodzina | Ojciec: Angelo Solimena |
| Nauczał | Angelo Solimena |
| Uczeń | Corrado Giaquinto |
| Znane dzieła | Diana and Endymion (1705), Vertreibung von Heliodorus aus dem Tempel (1725), Madonna mit Kind (1720), Assumption of the Virgin (1705), Apelle dipinge il ritratto di Pampapse alla presenza di Alessandro il Grande |
| Muzea | Art Institute of Chicago, Metropolitan Museum of Art, J. Paul Getty Museum, Statens Museum for Kunst, Kunsthistorisches Museum Wien |
W swoim 90-letnim życiu włoski malarz Francesco Solimena osiągnął bardzo wiele. Pod względem artystycznym zdobył sobie trwałe miejsce w historii sztuki jako malarz definiujący neapolitański barok. Wielu ekspertów nazywa nawet Francesco Solimena jednym z największych malarzy europejskich swojej epoki. Solimena była też mistrzynią autopromocji. Szukał kontaktów z wielkimi nazwiskami i mecenasami, którzy dostrzegli jego talent i przyznali mu liczne zlecenia.
Wśród jego klientów był francuski król Ludwik XIV, który ze względu na swoją hojność był znany jako "Roi-Soleil", czyli "Król Słońce". Za jego pośrednictwem obrazy Francesco Solimeny trafiły do ogromnego pałacu wersalskiego. Eugeniusz Franciszek, słynny książę Sabaudii-Carignan, który stał się najważniejszym generałem monarchii habsburskiej, również zamawiał u Solimeny liczne obrazy. W ostatnich latach życia bardzo już wiekowy artysta był częstym gościem Karola III, który w tym czasie był królem Neapolu i Sycylii, a później został królem Hiszpanii. Wszystkim mecenasom podobał się szczególny styl malarstwa Solimeny, który wykorzystywał bujność neapolitańskiego baroku jako doskonały środek wyrazu. Opanował sztukę tworzenia szczególnego efektu światła i cienia w swoich obrazach, co stało się charakterystyczne dla całej jego twórczości. Prawie wszystkie jego obrazy powstawały w pracowni w Neapolu, którą rzadko opuszczał. Jego obrazy wędrowały jednak po całej Europie. Wisiały one nie tylko w Wersalu, ale także w wiedeńskim Belwederze i zdobiły ściany licznych pałaców szlacheckich w księstwach niemieckich. Jako artystę pociągało go nie tylko płótno, wyposażył niezliczone pomieszczenia kościelne w kunsztowne freski, a także wyróżnił się jako architekt fasadą kościoła San Nicola alla Carità w Neapolu.
Jego talent i pracowitość sprawiły, że Francesco Solimena stał się bogatym człowiekiem, który mieszkał w Neapolu we wspaniałym palazzo przy Via San Potito. Sam zaprojektował reprezentacyjny budynek i własnoręcznie go wyposażył. Ale Solimena nie myślał tylko o sobie, był mocno zaangażowany w kształcenie młodych malarzy. Sam malował swoje pierwsze obrazy w pracowni ojca Angelo i tam miał uprzywilejowaną pozycję wyjściową dla swojej kariery. Założona przez niego akademia stała się centrum życia artystycznego w Neapolu. Jego reputacja wykraczała daleko poza Neapol i wielu europejskich studentów sztuki znalazło drogę do bogatego i fascynującego miasta nad Morzem Śródziemnym. Niektórzy z jego uczniów stali się później sławnymi malarzami. Zwłaszcza Sebastiano Conca i Francesco De Mura zinterpretowali na nowo ducha swego wielkiego nauczyciela i stworzyli wspaniałe obrazy na przejściu od baroku do klasycyzmu.
Strona 1 / 2
| Urodzony | 1657 (Serino) |
| Zmarł | 1747 (Neapel) |
| Narodowość | Włochy |
| Epoki | Barok |
| Zawód | malarz, architekt |
| Rodzina | Ojciec: Angelo Solimena |
| Nauczał | Angelo Solimena |
| Uczeń | Corrado Giaquinto |
| Znane dzieła | Diana and Endymion (1705), Vertreibung von Heliodorus aus dem Tempel (1725), Madonna mit Kind (1720), Assumption of the Virgin (1705), Apelle dipinge il ritratto di Pampapse alla presenza di Alessandro il Grande |
| Muzea | Art Institute of Chicago, Metropolitan Museum of Art, J. Paul Getty Museum, Statens Museum for Kunst, Kunsthistorisches Museum Wien |
W swoim 90-letnim życiu włoski malarz Francesco Solimena osiągnął bardzo wiele. Pod względem artystycznym zdobył sobie trwałe miejsce w historii sztuki jako malarz definiujący neapolitański barok. Wielu ekspertów nazywa nawet Francesco Solimena jednym z największych malarzy europejskich swojej epoki. Solimena była też mistrzynią autopromocji. Szukał kontaktów z wielkimi nazwiskami i mecenasami, którzy dostrzegli jego talent i przyznali mu liczne zlecenia.
Wśród jego klientów był francuski król Ludwik XIV, który ze względu na swoją hojność był znany jako "Roi-Soleil", czyli "Król Słońce". Za jego pośrednictwem obrazy Francesco Solimeny trafiły do ogromnego pałacu wersalskiego. Eugeniusz Franciszek, słynny książę Sabaudii-Carignan, który stał się najważniejszym generałem monarchii habsburskiej, również zamawiał u Solimeny liczne obrazy. W ostatnich latach życia bardzo już wiekowy artysta był częstym gościem Karola III, który w tym czasie był królem Neapolu i Sycylii, a później został królem Hiszpanii. Wszystkim mecenasom podobał się szczególny styl malarstwa Solimeny, który wykorzystywał bujność neapolitańskiego baroku jako doskonały środek wyrazu. Opanował sztukę tworzenia szczególnego efektu światła i cienia w swoich obrazach, co stało się charakterystyczne dla całej jego twórczości. Prawie wszystkie jego obrazy powstawały w pracowni w Neapolu, którą rzadko opuszczał. Jego obrazy wędrowały jednak po całej Europie. Wisiały one nie tylko w Wersalu, ale także w wiedeńskim Belwederze i zdobiły ściany licznych pałaców szlacheckich w księstwach niemieckich. Jako artystę pociągało go nie tylko płótno, wyposażył niezliczone pomieszczenia kościelne w kunsztowne freski, a także wyróżnił się jako architekt fasadą kościoła San Nicola alla Carità w Neapolu.
Jego talent i pracowitość sprawiły, że Francesco Solimena stał się bogatym człowiekiem, który mieszkał w Neapolu we wspaniałym palazzo przy Via San Potito. Sam zaprojektował reprezentacyjny budynek i własnoręcznie go wyposażył. Ale Solimena nie myślał tylko o sobie, był mocno zaangażowany w kształcenie młodych malarzy. Sam malował swoje pierwsze obrazy w pracowni ojca Angelo i tam miał uprzywilejowaną pozycję wyjściową dla swojej kariery. Założona przez niego akademia stała się centrum życia artystycznego w Neapolu. Jego reputacja wykraczała daleko poza Neapol i wielu europejskich studentów sztuki znalazło drogę do bogatego i fascynującego miasta nad Morzem Śródziemnym. Niektórzy z jego uczniów stali się później sławnymi malarzami. Zwłaszcza Sebastiano Conca i Francesco De Mura zinterpretowali na nowo ducha swego wielkiego nauczyciela i stworzyli wspaniałe obrazy na przejściu od baroku do klasycyzmu.